z Piotrem Kwakiem


Wywiad z panem Piotrem Kwakiem

 

Postanowiłyśmy przeprowadzić wywiad z uczącym w naszym Gimnazjum W-Fu Panem Piotrem Kwakiem.  Jesteśmy mu winne pochwały  za to, że tak starannie przysiadł nad naszymi pytaniami i poprowadził nas za jego punktem widzenia sportu, i przede wszystkim tłumacząc,  że najważniejszy jest potencjał uczniów i chęć wspinania się do góry i jeszcze wyżej.  Pełne szacunku jest także to, w  jaki sposób godzi życie prywatne z zawodowym. Jest fantastycznym nauczycielem, który nie tylko pomoże, doskonale nauczy, ale  także potrafi być przyjaznym i miłym człowiekiem, z którym zapewne można porozmawiać nie tylko o sporcie, ale również np. o muzyce. Podziwiamy go także za to, że całkowicie jest oddany swojej pracy.



Redaktor:Ile  uczy Pan już W-Fu?

Pan Piotr Kwak: 11 lat.

R: Czy zawsze Pan marzył o tym zawodzie?

P. Kwak: Tak, a raczej nie, bo gdy śpię to nie marzę;)

R: Miał Pan kiedyś dosyć tej pracy?

P. Kwak: Myślę, że jak każdy miewam czasami takie chwile, ale nigdy nie myślałem o rezygnacji. Każdemu zdarza się to czasem w życiu…

R: Myślę, że my, jako uczniowie coś o tym wiemy;) Nam też zdarzają się <dosyć często;)> takie chwile;)

P. Kwak:  Tylko, że w przeciwieństwie do was, mi zdarzają się sporadycznie i motywują do dalszej pracy.

R: Czego Pan oczekuje od uczniów, których Pan uczy W-Fu? Jest Pan „ ostrym” nauczycielem?

P. Kwak: Zdecydowanie nie jestem ostrym nauczycielem, natomiast wymagam od uczniów tego, czego wcześniej nauczyłem. Moje oczekiwania względem uczniów określiłbym jednym słowem- WSPÓŁPRACA. Duże dla mnie znaczenie ma zaangażowanie ze strony młodzieży. Nie mogę zrozumieć młodego człowieka(ucznia) pozbawionego ambicji ( niestety jest ich w Gimnazjum wiele). „ Bozia” dała im zdrowie, trochę umiejętności, a oni to marnują. Nie oczekuję od moich podopiecznych tego, że zostaną mistrzami świata, ale chciałbym, żeby nie marnowali talentów, które posiadają.

R: Jest Pan zadowolony z wykonywanej pracy?

P. Kwak: Mam to szczęście, że należę do grupy ludzi, którzy robią to co lubią. Praca z młodzieżą sprawia mi ogromna przyjemność i satysfakcję. Przebywając z młodymi ludźmi, sam dużo się od nich uczę. Cieszę się, gdy widzę, że uczniowie są chętni do współpracy ze mną, bije od nich zaangażowanie. Natomiast jest mi smutno, gdy widzę zdolnego ruchowo ucznia pozbawionego ambicji.

R: Prowadzi Pan jakieś zajęcia pozalekcyjne?

P. Kwak: Szkolny Klub Sportowy( SKS) , klub LKS Bieńkówka i ALPS

R: Jak wiemy jest Pan trenerem siatkówki. Co sądzi Pan o zaangażowaniu Pana podopiecznych?

P. Kwak: Widzę ogromne zaangażowanie. Dziewczyny poświęcają mnóstwo czasu na doskonalenie swoich umiejętności, chodzą na treningi. Ja ze swojej strony staram się im jak najbardziej pomóc w doskonaleniu się.

R: A może jakieś zwycięstwa?

P. Kwak: Zależy co rozumiesz pod pojęciem zwycięstwo. Jeżeli chodzi o wynik sportowy to myślę, że nie możemy się jako Gimnazjum wstydzić. Przypomnę, że już od kilku lat zajmujemy II miejsce we współzawodnictwie sportowym gimnazjów powiatu suskiego. Od dawna wygrywamy w siatkówkę w powiecie, również dzielnie walczymy w ligach ALPS, jesteśmy jedynym reprezentantem powiatu startującym w rozgrywkach małopolskiej ligii piłki siatkowej. Sam kiedyś zawodowo uprawiałem sport i wiem ile pracy trzeba włożyć, a przy okazji mieć odrobinę szczęścia, by osiągnąć sukces na arenie województwa czy kraju. Dla mnie największym  sukcesem( zwycięstwem) będą zapełnione młodzieżą boiska, sale naszej gminy. Odniosę zwycięstwo wtedy, gdy na szlaku górskim lub w czasie jazdy na nartach spotkam swoich podopiecznych. Bo tak naprawdę o to chodzi w wychowaniu fizycznym. Dla mnie zwycięstwem jest także to, że dziewczyny posiadają ambicję, wytrwale dążą do wcześniej wyznaczonego celu. Posiadają swoje zainteresowania, pasje, wśród których <cieszę się bardzo> jest  także siatkówka. Jestem dumny, że pasje zajmują kluczowe miejsce w ich życiu. Jestem przekonany, że takie osoby poradzą sobie w dorosłym życiu.

R: tak, to prawda, „ nasze złotka” uważają, że sport, a przede wszystkim siatkówka są ich całym życiem, a przynajmniej odgrywają ważną rolę. To taka mała miłość;)

P. Kwak: Cieszę się, że tak to odbierają. Jeśli chodzi o chłopaków, to mam z nimi mniejszy kontakt, niż z drużyną z poprzedniego roku. Myślę, że wynika to też z tego, że nie uczę ich W-Fu.

R: Życzymy dalszych sukcesów. A teraz chcemy się coś dowiedzieć o „drugiej stronie” pańskiej osoby. Może zdradzi nam Pan, czym się interesuje?

P. Kwak: Skłamałbym, gdybym powiedział, że interesuję się tylko sportem;) Lubię góry, starą, irlandzką muzykę. Nie przepadam za najnowszymi kawałkami. Lubię się także bawić w rytm muzyki Disco Polo, której raczej nie słucham.

R: W 3 słowach o sobie…

P. Kwak: Przystojny< jak Brad Pitt>, bogaty i oczywiście… SKROMNY;)

R:Oczywiście;) Na koniec, niech Pan powie, Czego Pan życzy uczniom tutejszego gimnazjum?

P. Kwak: Spełnienia wszystkich marzeń, realizujcie  wszystkie wcześniej wyznaczone sobie cele, rozwijajcie wasze pasje, zamiłowania. Niech na co dzień na waszych twarzach gości uśmiech. Bądźcie w pełni zadowoleni z życia!

R: Dziękujemy za życzenia i za przemiłą rozmowę.

P. Kwak: Ja również dziękuję.

 

Trzeba także wspomnieć,  że Pan Kwak należy do tej grupy nauczycieli,  których raczej nie trzeba się bać, ale przestrzegać pewnych zasad. Z tego co się przekonałyśmy, Pan Piotr ma ogromne poczucie humoru, co na pewno pomaga wielu uczniom się odstresować po innych zajęciach lekcyjnych, na których nie koniecznie jest tak wesoło i przyjemnie;)


Godzinka :
 
Reklama
 
Autorki strony:
 
Agata Żak
Karolina Jopek
Monika Chwała
Sylwia Nocula
 
Polecam także stronę naszego :
Budzowskiego WOLONTARIATU
www.wolontariatwbudzowie.pl.tl
 
Dzisiaj stronę odwiedziło już 16281 odwiedzający (34624 wejścia)
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=